
OSTATNIE NABOŻEŃSTWO MAJOWE
3 czerwca, 2026Uroczystej eucharystii o godz. 11.00 przewodniczył ks. proboszcz. W homilii podkreślił, że jest jedno z największych świąt kościoła katolickiego. Po krótkim przypomnieniu historii powstania Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej postawił pytanie, czy dzisiaj warto jeszcze celebrować Uroczystość Bożego Ciała. Przypomniał historię rumuńskiego kardynał, który 31 lat przebywał w komunistycznych więzieniach bez możliwości sprawowania eucharystii. Podczas przejazdu do kolejnego więzienia, poprosił strażników o okruszek chleba i łyk wina. Był bardzo głodny, ale skorzystał z otrzymanych darów, by odprawić mszę św. otrzymał wtedy siłę, aby wytrzymać wszystkie tortury, upokorzenia i samotność. Ks. Proboszcz podkreślał, że w czasach dzisiejszych, gdy bardzo wielu szuka pomocy u psychologów, terapeutów i psychiatrów, u wróżbitów, w alkoholu czy innych używkach, warto pamiętać o słowach Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy utrapieni, a Ja was pokrzepię.”
W kolejnych słowach kaznodzieja przypomniał, że eucharystia nie jest tylko po to, by być w tabernakulach, czy w monstrancjach podczas adoracji i procesji. Nie jest tylko do adorowania, ale jest przede wszystkim pokarmem – „Bierzcie i jedzcie”. To z Niej mamy czerpać siłę i moc. Kaznodzieja zachęcał, by jak najwięcej czerpać i otwierać się na Jezusa eucharystycznego podczas najbliższych misji świętych mszy św. Mimo padającego deszczu wyruszyliśmy w procesji do czterech ołtarzy. Tradycyjnie przygotowanych przez przedstawicieli wszystkich parafialnych wiosek. Wysłuchaliśmy 4 ewangelii i komentarzy do nich, związanych z hasłem roku duszpasterskiego: uczniowie – misjonarze. Całość liturgii zakończyło błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.
Obecność ta wielu parafian, mimo padającego cały czas deszczu, byłą niewątpliwie wyrazem wiary i miłości do Jezusa Eucharystycznego.





















































































