
PRO MEMORIA W SPRAWIE ODMAWIANIA MODLITWY DO ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
30 kwietnia, 2026
PIELGRZYMKA DO ARMENII I GRUZJI CZĘŚĆ 2
4 maja, 2026Armenia 14 – 17 kwietnia
Dzień 1 i 2 (14 – 15)
Po nocnym locie bardzo czesnym rankiem wylądowaliśmy w Erewaniu. Czas w Armenii jest 2 godziny do przodu. Ok. godz. 6.00 z różnymi przygodami dotarliśmy do hotelu. Dwie godziny snu i po śniadaniu wyruszyliśmy na zwiedzanie. Nawiedziliśmy klasztor Choir Wirap, który leży podnóża legendarnej góry Ararat. Miejsce związane z chrztem Armenii w IV wieku przez św. Grzegorza Oświeciciela. Stało to się w 301 r. i Armenia stała się pierwszym państwem na świecie oficjalnie wyznającym chrześcijaństwo. Następnie udaliśmy się do doliny Areni, najsłynniejszego regionu winiarskiego Armenii. Po drodze podziwialiśmy piękne górzyste widoki. Przejechaliśmy przez Azerbejdżańską enklawę. Towarzyszyły nam smutne widoki wielu bunkrów i okopów. To pozostałości po nieustannych działaniach wojennych. Zwiedziliśmy monastery Narabay i prehistoryczne jaskinie sprzed ponad 6000 lat. Wieczorem miejscowości Jeghgnadzor w środkowej Armenii byliśmy na ormiańskiej kolacji u lokalnego wytwórcy wina. Kolacja była połączona z degustacją ormiańskiego wina. Do hotelu wróciliśmy ok. godz. 24.00. zmęczeni, ale szczęśliwi. W drodze powrotnej dziękowaliśmy Bogu modlitwą różańcową.




















Dzień 3 i 4
Trzeci dzień rozpoczęliśmy spacerem z hotelu na Kaskady. To ogromne schody na stoku w centrum miasta, będące jednocześnie parkiem i galerią sztuki pod gołym niebem. Część pielgrzymów podjęła trud wspinaczki, jednak większość wjechała na górę ruchomymi schodami. Piękne widoki, zwłaszcza na górę Ararat. Następnie zwiedziliśmy muzeum narodowe, gdzie zapoznaliśmy się z burzliwą historią Armenii. Kolejnym punktem naszego pielgrzymki była wizyta na wernisażu. To największym targ z pamiątkami w centrum Erewania. Następnie udaliśmy się do antyczne świątyni Garni i częściowo wykutego w skale klasztoru Gerhard. Piękna świątynia z IV wieku. Wzruszającym momentem było zanurzenie rąk i obmycie twarzy w źródle żywej wody. Następnie poszliśmy do kościoła na górze, gdzie była niesamowita akustyka. Zdaniem przewodnika, p. Krzysztofa, każdy kto tam zaśpiewa, może brać udział w programie dla osób śpiewających. Wspólnie zaśpiewaliśmy Czarną Madonnę. Pięknie brzmiało. Zaraz po nas świątynię nawiedziła grupa z Francji. 4 młode dziewczyny wykonały piękne pieśni. Wrażenie nie do opowiedzenia. Coś naprawdę pięknego. Aż żal było odchodzić. Stamtąd udaliśmy się do pogańskiej świątyni, gdzie również mogliśmy wysłuchać koncertu na flecie armeńskim. Kolację z potrawami ormiańskimi spożyliśmy w pobliżu monasteru Gerhard. Powrotnej drodze do hotelu towarzyszyła i dziś modlitwa różańcowa. Tego dnia uczestniczyliśmy we mszy św. odprawione w jednym z kościom ormiańskich w Erewaniu






































